Ruiny średniowiecznego zamku benedyktynów na skalistym wzgórzu tuż za granicą Jasła, wśród piaskowcowych baszt rezerwatu.
Na kopulastym wzgórzu nad doliną Wisłoki stał najpierw gród, a po 1420 roku zamek, z którego starosta zarządzał dobrami tynieckich benedyktynów w dorzeczu Wisłoki. Działał tu też sąd. Warownię zniszczono prawdopodobnie w 1657 roku podczas najazdu wojsk Jerzego II Rakoczego. Nazwa pochodzi od słowa "gołe" - wzgórze było kiedyś bezleśne.
Relikty zamku leżą w rezerwacie przyrody "Golesz", utworzonym w 2000 roku dla ochrony skał piaskowca ciężkowickiego i lasu grądowego. Ostańce mają nawet 8 metrów wysokości i własne nazwy, np. Diabelska Przepaść czy Żółw. Naprzeciw bramy stoi skała z wykutymi stopniami i tajemniczym otworem, którego przeznaczenia nie ustalono.
Około kilometra na wschód jest niewielki wodospad, a w pobliżu cmentarz z I wojny światowej.
Zdjęcia: fot. Tryhp3, CC BY-SA 4.0; fot. Henryk Bielamowicz, CC BY-SA 4.0; fot. Henryk Bielamowicz, CC BY-SA 4.0.








